niedziela, 11 maja 2014

what about me?



Cześć,
Jestem pod ogromnym wrażeniem, że nasz blog przypadł wam do gustu i tak już będzie (mam nadzieję, że nie do rychłego) końca. Liczę również na wasze przychylne komentarze pod tym postem, bo temat, który obrałam jest niby banalny, ale ciężko ocenić co dokładnie myślimy na owy temat, a więc przejdźmy do sedna.

Czy kiedykolwiek zdarzyło wam się zwątpić w sens marzeń? Głupie pytanie, chyba każdy zrobił to, chociaż raz. Po co walczyć, skoro i tak mi się nie uda? Przecież, to jest praktycznie niemożliwe!
Jak to?! Przecież każdy jest kowalem swojego losu i może zrobić ze swoim życiem co tylko chce. Jeśli masz ochotę jako dorosła osoba wyjechać za granicę, by spełniać marzenia zrób to! Nikt nie może ci zabronić... "A co powiedzą ludzie?" Pewnie dużo, za dużo, a co możemy z tym zrobić? Absolutnie nic i dążyć do wyznaczonego celu jakim jest spełnienie marzeń.

Teraz pytanie do ciebie. Masz marzenia? Nie wyobrażam sobie odpowiedzi "nie", bo każdy je ma. Jeśli wydaje ci się, że ich nie masz pogrzeb głębiej w swojej duszy i znajdziesz, chociaż jedno, maleńkie pragnienie, o którym nie chcesz mówić publicznie. A czy udało ci się przynajmniej  raz je spełnić? Mam nadzieję, że czytając właśnie uśmiechasz się do tego tekstu i w myślach mówisz "tak". Jak powiedział John Updike- amerykański pisarz "Marzenia się spełniają. Bez tej możliwości natura nie podburzałaby nas do posiadania ich". Wszystko zależy od nas i naszego samozaparcia. Nikomu nie udało się wszystko od tak po pstryknięciu palcami (dobra są nieliczni, ale nie mówimy tutaj o szczęściarzach). Wydaje mi się, że największą satysfakcję mamy wówczas, gdy spełniają się nasze wyczekane marzenia.



 Każdy ma marzenia innego pokroju. Jedni ogromne, a drudzy małe, ale bardzo istotne. Wszystko zależy od osoby i jej charakteru. Niektórzy pragną uciec jak najdalej stąd i nigdy nie wracać, tam ułożyć sobie życie i osiągnąć sukces być może zawodowy. A inni? Chcą być szczęśliwi, spotkać idola lub pokonać chorobę. Wszystko zależy od scenariusza jaki ułoży nam życie i jak mówiłam od naszej psychiki.

Wierzycie w to, że nasze marzenia mogą się nie spełnić tylko dlatego, że o nich powiemy? Ja nie. Wydaje mi się, że ludzie nie chcą o nich mówić tylko ze względu na  strach przed wyśmianiem, czy zwyczajnie nie mają ochoty o nich mówić. W końcu to nasza prywatna sprawa.
Moje marzenia są niezmienne od kilku dobrych lat. Chcę wyjechać z Polski i za granicą ułożyć sobie życie. Obecnie robię wszystko, żeby jak najszybciej je spełnić. Jedno dzięki Emilce właśnie spełniam, a mianowicie pisanie do was. Miałam ogromny problem z przełamaniem się ze względu na ludzi. Wiem, że obecnie jestem obiektem pośmiewisk, ale oni po pewnym czasie zapomną, a ten blog być może wniesie do mojego życia jakieś zmiany. Resztę zatrzymam dla siebie. Mam nadzieję, że trzymacie za mnie kciuki, bo ja was z całej siły.

A jak jest z wami? Czy jesteście w stanie podzielić się publicznie swoimi marzeniami?
Do przeczytania, 

19 komentarzy:

  1. Ja wole je zostawiać dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Są marzenia o których mogę powiedzieć każdemu, natomiast niektóre są tylko dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ola wróciła na blogspota! Trzymaj się i pisz kolejne posty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nigdy nie zwatpilam w swoje marzenia bo.ich mi nikt nie zabierze i fajnie jest wyobrażać sobie coś co sprawia Ci frajdę :) trzeba marzyć, bez tego.życie jest bez sensu.

    Zyciezobiektywem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam wiele marzeń, o niektórych raczej nikomu nie mówię, nigdy nie zwątpiłam w ich spełnienie ;D
    pusta-szklanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam dużo marzeń i narazie, żadne się nie spełniło :c
    świetny post :)

    Zapraszam do mnie, jak ci się spodoba będzie mi bardzo miło jak zaobserwujesz albo skomentujesz:3
    http://kwiatowy-urok.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam kciuki, aby w końcu ci się udało je spełnić! dziękuję :)

      Usuń
  7. Każdy kiedyś w coś wątpi :)

    http://tinnqu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakiś czas temu pisałam post o marzeniach:) Lubię takie "życiowe" i "duchowe" tematy:) Uwielbiam marzyć,ale największą sztuką jest przekładanie marzeń na dążenia :) Uwielbiam pewien cytat : "Marzenia to odpoczynek od słów":) Myślę,że coś w tym jest,prawda???http://kasiowetestowanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ta satysfakcja kiedy to nasze wyczekane marzenie wreszcie się spełni... Bajka. Owszem, coś w tym jest :)

      Usuń
  9. fajny nagłówek :D
    http://s0methingood.blogspot.com/ zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny post
    Zapraszam do siebie http://darka-blogg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Super :) Obserwuje i zapraszam do siebie :) http://blackleopard-official.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć. Podoba mi się twój blog. Obserwuje.
    Dostajesz ode mnie kilka pytań, zapraszam do siebie po odbiór ;)
    http://zatrzymajsienachwilezemna.blogspot.com/2014/05/nominacja.html#links

    OdpowiedzUsuń
  13. każdy ma marzenia! tylko nie wszyscy starają się je spełniać:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam marzenia i zdecydowanie staram się je urzeczywistnić. Ale czy podzieliłabym się nimi z całym światem? Z ludźmi, których dobrze znam - tak dobrze, iż wiem, że gotow byliby je wyśmiać? Bądźmy szczerze, brakowałoby mi odwagi. Ale to chyba tak jak 90% populacji ludzkiej.
    Olu, cieszę się, że dołączyłaś do blogosfery. :) Świetnie Ci idzie! Dotychczas czytałam bloga Emilii, a Wasz wspólny blog...? Fenomenalny pomysł. Tak się składa, że także mam na imię Emilia i także prowadzę bloga z przyjaciółką Olą. :)
    ♥ Zapraszam ♥
    Kocie-slepia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Swietnie poradziłaś sobie z tematem posta ! :)
    Tak jak ty nie wierzę w to że marzenia mogą się spełnić tylko jeśli komuś o tym powiemy.
    Ja mam wiele marzeń i połowa z nich się pewnie nie spełni.. no ale w końcu od czego są... ;)
    Pozdrawiam! :)


    http://fashionistka17.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

~Dziękuję serdecznie za każdy komentarz!
~Usuwam spam
~Szanuję TYLKO konstruktywną krytykę
~Proszę o kulturę słowa