sobota, 16 stycznia 2016

Odważny umysł: Wolę dziewczyny

Cześć i czołem! Ja od tygodnia walczę z chorobą. Skutecznie? Średnio. Na szczęście moje województwo właśnie rozpoczęło ferie, więc będę miała dodatkowe dwa tygodnie, aby "wydobrzeć". Staram się walczyć z moim brakiem systematyczności i wchodzić tutaj jak najczęściej. Jednak kolejnym "ale" są zdjęcia, których nie mogę robić wyglądając jak kupa (uwierzcie mi, przestraszylibyście się, żaden Photoshop nawet nie zdziałałby cuda), ale dziś wykorzystałam okazję, że byłam pomalowana i jest. Post, nowy, nowiusieńki, jeszcze pachnący. Staram się. Brawo Ola! Tak trzymać. No dobra, ale o czym dzisiaj?


Klasyk-klasyków w kwestii nietolerancji tego, co powinno uważać się za normalne i tego, na co nikt nie zwraca już uwagi. Prosta akcja: wchodzicie do waszej ulubionej restauracji, czytaj- pod złotymi łukami, lub jeśli wolisz kęfąsę (chciałam być fajniejsza używając tych "super nazw", w moich oczach poszło mi dość średnio, ale pasuje), by spożyć najlepsze danie świata i nacieszyć się pustymi kaloriami jak najbardziej się da. Rozglądacie się w poszukiwaniu dogodnego miejsca, by celebrować wasz posiłek z dala od tych jeszcze głodnych, zazdrosnych spojrzeń ludu, który oddałby wszystko za bycie wami choć przez dziesięć minut. Ale, ale... co nagle rzuca wam się w oczy? Smartfon wymierzony wprost w danie bogów, tak proszę państwa klasyczna foteczka przed tak zwaną szamą, by znajomi owego osobnika również palili się z zazdrości. Bądźmy szczerzy, w dzisiejszych czasach to już norma i nikt na to nie zwraca uwagi.
Sytuacja numer dwa jest trochę inna, choć nadal w XXI wieku powinna być uważana za coś normalnego, niewyróżniającego się i okej. Dwie dziewczyny, które idą za rękę. Nie, nie są przyjaciółkami. Każdy patrzy na nie inaczej, przez pryzmat orientacji. W szkole się z nich śmieją, a babcie i dziadkowie postarali się o wydziedziczenie ich z majątku. Tu nie o kasę chodzi, a o tolerancję.
(te zdjęcia miały być osobno, dlatego się różnią, ale kiedy dodałam je pojedynczo i zobaczyłam się z tak bliska stwierdziłam, że to za dużo i je skleiłam)
Moje podejście do tego wszystkiego jest... Nie ukrywam, takie jak do wszystkiego innego. Lubię mieć gdzieś rzeczy, które kompletnie mnie nie dotyczą i tak jest też tym razem. ALE coś mi się dzieje, gdy moja ciocia, niech będzie Kasia strzela sobie selfie z daniem ze Sfinksa, a widząc dwie dziewczyny razem robi taki szum jakby zobaczyła nagą gwiazdę z pierwszych stron okładek. Choć w sumie to nadal kiepskie porównanie. Ja wam nie chcę tutaj mówić co macie myśleć, to kwestia indywidualna, ale zastanówcie się czasem co jest tą bardziej ludzką czynnością. Co jest ważniejsze i w którą stronę to wszystko zmierza. Możecie zmienić zdanie tysiąc razy, jednak pamiętajcie, że my też kiedyś staniemy się dorośli i to MY będziemy ustalać zasady. Tyle. Trzymajcie się,


18 komentarzy:

  1. ciężki temat, tyle zdań ile ludzi, ale z ciocią Kasią bardzo trafny przykład

    zapraszam do siebie
    http://pasteloovy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. każdy ma swoje zdanie na ten temat, aj zgadzam się jak najbardziej z Tobą :)

    co do zdjęć to wyszłaś bardzo dobrze, masz piękny uśmiech!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam ferie dopiero od 15-tego lutego. :(
    Również uważam, że należy mieć gdzieś to, kto z kim jest. Przecież to jest czyjaś prywatna sprawa.

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też już mam ferie :)
    Co do orientacji, to nie toleruje. Bo tolerancja kojarzy mi się z czymś odmiennym, nienaturalnym. A to jest normalne. Czy szanuję? Szanuję wszystkich ludzi :D

    Pozdrawiam cieplutko,
    Do what you love - klik!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się, żyjemy w XXI wieku, a nie w średniowieczu, żeby wszystko, co jest w jakiś sposób wyróżniające się, wyjątkowe było krytykowane. Śliczne zdjęcia!
    VIA-MARTYNA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to wszystko to tylko kwestia czasu. Przykład? Może banalny, ale idealny- szorty. Kiedyś przecież budziły ogromny szok i niechęć, obecnie to norma.

      Usuń
  6. Ostatnie zdjęcie jest cudowne! Zgadzam się z tobą :)
    _________
    Pozdrawiam, minimalistkaxo :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze coś innego będzie przyciągać nasz wzrok i mimo, ze to tolerujemy i tak będziemy zdziwieni i po prostu gapić się na to, bo to nie jest normalna od zawsze sytuacja :)
    Pozdrawiam, www.juullkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciężki temat, chyba ile ludzi tyle opinii. Jeśli tak chcą, tak im lepiej, kochają się - ok, nie wtrącam się. W sumie to mnie nie dotyczy, więc po co robić problem tam gdzie go nie ma? Tak jak mówisz, dobrze jest mieć takie rzeczy gdzieś. Unikniemy wtedy niepotrzebnych nieporozumień. ;)

    Pozdrawiam,
    http://kozlovskaiza.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety według mnie dla tego tematu szum jest i dalej będzie :)

    miss-and-jess.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w duchu liczę na to, że ludzie przestaną traktować homoseksualistów jako transparenty z napisami: "jestem tutaj w charakterze ostentacyjnym". No może kiedyś.

      Usuń
  10. Poruszyłaś ciężki temat,ale to dobrze. Jestem za tolerancją :)
    klaudiawmoimswiecie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam ferie jako ostatnia, także jeszcze trochę muszę poczekać ;/
    http://dreams-first.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie bezpiecznych tematów tykasz. Obserwuję. :D
    Zapraszam do mnie! :)
    canevautrien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego niebezpiecznych? To tylko, nie wiem czemu, tabu. Czas z tym skończyć.

      Usuń
  13. Skończ z tą lewacką propagandą, do cholery!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się to podejście. Po co wchodzić z butami w czyjeś życie?? Przypuszczam że ludzie boją się czegoś innego i wolą to zniszczyć bo przecież każdy myśli tak jak oni (moim zdaniem to trochę ograniczające myślenie ale każdy jest wolny).
    Zapraszam do siebie: http://justmikepeterson.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

~Dziękuję serdecznie za każdy komentarz!
~Usuwam spam
~Szanuję TYLKO konstruktywną krytykę
~Proszę o kulturę słowa