środa, 18 marca 2015

Odważny umysł: niePRZYJACIEL

Witam, witam. Ciężkie, okropne, męczące do granic możliwości PÓŁ tygodnia za nami! W moim przypadku to tylko (albo aż) trzy sprawdziany do zaliczenia i spokój do kolejnego poniedziałku.
Po raz kolejny udało mi się zrobić zdjęcia na tle czegoś innego niż szafa! To się nazywa progres i spięcie tyłka proszę państwa. A ogromne podziękowania kieruję w stronę mojej przyjaciółki- Duszki. No to zaczynamy? Zaczynamy!

 Nie ma osoby na świecie, która nie straciła "przyjaciela na całe życie". Wielokrotnie rozstanie było spowodowane ogromną różnicą poglądów, kłamstwem, słynnym obgadywaniem za plecami (przyjaciel? proszę was). Kłótnia za kłótnią, nieodpowiednie słowa wypowiedziane w niewłaściwym momencie i kontakt się urywa, a dawne dobre stosunki przeradzają się w nienawiść. Kolejnym krokiem jest dogryzanie sobie w każdy możliwy sposób. Pokazywanie, że jest nam lepiej bez danej osoby, a my mamy nowe koleżanki, które są o niebo lepsze od starej JAKIEJŚ TAM znajomej. Żałosne? Nawet nie wiecie jak bardzo, a cała sytuacja rodem z pierwszej klasy szkoły podstawowej.

to jeszcze nie koniec, czytajcie dalej!>>>>>


Co jest kolejnym krokiem? Nienawiść, nienawiść i jeszcze raz nienawiść. Zdarza się publiczne ośmieszanie, "ciśnięcie" w internecie. Uświadamianie sobie jak niewiele znaczycie dla siebie chociaż dwa dni wcześniej rzekomo wskoczylibyście ze za sobą w ogień. Teraz? Wieszacie na sobie psy i stosujecie nowe metody upokarzania BFF, a każdy sukces świętujecie z nowymi znajomymi, którzy dziwnym trafem nagle nie lubią twojego starego PRZYJACIELA.

Może myślę źle, ale dla mnie osoba, którą nazywam przyjacielem jest ZAWSZE. Nieważne czy mam dobry, czy zły czas. Nie szukam ludzi na chwilę, a każdego bliskiego traktuję równo, nie wstydzę się, nie obgaduję, chcę dla niego jak najlepiej, nie zazdroszczę, staram się pomagać, gdy wpadnie w dołek i dzięki niemu staję się z dnia na dzień coraz lepsza.
Jeśli odszedł nigdy nie zasługiwał na miano PRZYJACIELA. Był po prostu bliższym kolegą, który znudził się moją osobą bądź odstraszyłam go swoim nastawieniem do świata, poglądami, tym co sobą reprezentuje. Nie był w stanie spędzać ze mną każdego dnia, zaakceptować tego, iż ja też potrafię mieć zły humor i nie oczekuję pocieszania, a wysłuchania. Przyjaźni nie tworzy się na zasadzie ty bierzesz ja daję i na tym koniec. To wszystko odbywa się na zasadzie obustronnej współpracy, a kiedy już DZIAŁA przynosi ogromne korzyści. Najtrudniej jest jednak znaleźć tego KOGOŚ, kto zagwarantuje wam kolorowy czas, wspaniałe wspomnienia i będziecie mu mogli zaufać bezgranicznie. Mając na uwadze, że zupełnie obca osoba jest nieraz bliższa niż rodzina.

Wiecie co? Wydaje mi się, że przyjaciel powinien być waszą inspiracją, osobą, dzięki której nabieracie wiatru w żagle i bez strachu płyniecie na otwarte morze. Rzeczy, które wcześniej przyprawiały was o koszmary są błahostką, a wy spełniacie się w każdy możliwy sposób i stajecie się przykładem dla owej bratniej duszy.
 Czy warto więc pochopnie używać terminu PRZYJACIEL? Najpierw myślimy, potem mówimy. Niech to będzie puentą. A do osoby, dzięki której mieliśmy uśmiech na twarzy, spełniliśmy marzenia i spędzaliśmy miło czas powinniśmy mieć szacunek. Nieważne, czy ona zachowuje się jak przedszkolak, czy też nie. ZLEJCIE TO. Nie zniżajcie się do takiego poziomu i słysząc docinki z jej ust nie odzywajcie się nic. To nie przykład mięczaka, a osoby niezwykle inteligentnej, która zachowała resztki kultury i dobrych manier. Nie mówię tutaj o kłótniach, które tylko oczyszczają relacje, ale o zwykłej głupocie. Czy to wszystko? Myślę, że napisałam to co chciałam. Trzymajcie się,


11 komentarzy:

  1. Zdjęcia są fantastyczne! Czy mogłabym wiedziesz jakiego obiektywu użyłaś?
    Pozdrawiam!
    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie, fotograf się postarał!
      Canon 50mm f/1.8 :)

      Usuń
  2. Wow, pierwsze zdjęcie zachęciło mnie żeby do Ciebie wpaść! Rewelacyjne zdjęcie, bardzo mądrze piszesz.
    Obserwuje, wpadniesz także do mnie? :) wildelight.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Super zdjęcia,a treść posta bardzo prawdziwa :)
    average-ee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze zdjecie wygrywa! :)
    minikk-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne zdjęcia, nie mogę się na patrzeć haha. Co do treści posta to jest bardzo prawdziwa i szczera, właśnie taka jaką lubię czytać.
    aleksandraq.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Swietny post! Zapraszam Cie do mnie + nowa notka, zajrzyj! :)

    ♡ Melody's blogg ♡

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam dwie przyjaciółki, z którymi przyjaźnie się już od wielu lat i wręcz sobie tygodnia nie wyobrażam bez rozmów z nimi, czy spotkań. Jedak są też osoby z przeszłości, które dawniej ze mną rozmawiały, spędzały czas, a teraz nawet nie mówimy sobie "cześć" na ulicy. To jest przykre. Tej nienawiści i wzajemnego odgrywania się na sobie nie doświadczyłam. I bardzo dobrze. Trzeba się otaczać dobrymi ludźmi, choć często dopiero w praniu wychodzi jacy oni są.

    Bardzo mi było miło jak przeczytałam Twój komentarz! Dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja miałam taką przyjaciółkę od 11 lat, ale było za dużo kłotni między nami, wiec wolimy to nazywać znajomością dobrą :)
    nataa-liiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdjęcia są świetne , pierwsze najlepsze :)
    http://raspberrypaulinaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

~Dziękuję serdecznie za każdy komentarz!
~Usuwam spam
~Szanuję TYLKO konstruktywną krytykę
~Proszę o kulturę słowa