Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spełnienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spełnienie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 lipca 2015

Odważny umysł: Poradnik-Jak zacząć spełniać marzenia?



Hej wszystkim! Moje wakacje w Polsce powoli zaczynają dobiegać końca, a ja smutnieje na samą myśl o opuszczeniu kraju i wróceniu do szarej codzienności. Mimo, że nie powiem-będąc w Polsce bawię się całkiem w porządku, spędzam czas z najbliższymi i zbieram niezapomniane wspomnienia chcę już wracać do domu. Wiem, że brzmi to chaotycznie i sprzecznie ale nigdy nigdzie nie powiedziałam, że zrozumienie mnie to rzecz prosta, ba, wykonalna. Chcę już po części wrócić do codzienności i zebrałam (mam nadzieję) odpowiednią ilość dobrych wibracji i pozytywnych myśli, że jestem gotowa na ostatnią klasę, język i brak większych znajomości, że mam siłę stawić temu czoła i moje myśli całkiem śmiało wybiegają w przyszłość wyobrażając sobie odmienioną, żywą (!) i pełną doświadczeń już po czarnych chwilach z dziewiątej klasy, które mnie czekają. Definitywnie pragnę mieć już to za sobą, mogę wręcz powiedzieć, że udane zakończenie szkoły podstawowej w Szwecji z licznymi sukcesami to moje małe, nie małe marzenie. A wiecie, że marzenia się naprawdę spełniają jak mocno się w nie wierzy? Mam na to niezbite dowody i kilka rad, jak zacząć wierzyć w marzenia i je spełniać, które wam dziś sprzedam za chwilę waszego czasu i chęć do przeczytania reszty posta, zaczynamy!

czwartek, 9 kwietnia 2015

Odważny umysł: Jestem odpowiedzialna

Witam, witam. Jak tam po świętach? Nie no, żartowałam, tak zaczynają chyba wszyscy, więc ja nie chcę. Od zawsze na zawsze pod prąd i na przekór, bo genu widelcem nie wydłubiesz. Obiecałam, że pochwalę i podziękuję za wykonanie dwóch poniższych zdjęć moją dużo młodszą siostrę cioteczną, więc ukłon po pachy Natalka! Z racji chwilki wolnego czasu ostatnimi czasy udało mi się poczytać trochę innych, świetnych wpisów na różnych portalach, stąd taki, a nie inny temat. Nie przedłużając zapraszam do dalszego czytania. 

Całkiem niedawno przeczytałam dość ciekawy artykuł dotyczący niby banalnych słów, które mogą urazić lub jakoś zadziałać na psychikę drugiej osoby. O czym mówię? O "niejadkach", "marudach", "księżniczkach" i "ona jest jeszcze mała". Niby nic, to tylko jakieś tam wyrazy, a jednak wywierają na nas w sumie czasem nawet dużą presję, czy ZOBOWIĄZANIE. Nie wiem jak u was, ale w moim przypadku to działało na zasadzie: "No, moja Ola jest bardzo odpowiedzialna, ciągle tylko czyta książki i dobrze się uczy", więc taka też byłam. Praktycznie nie bawiłam się z innymi dziećmi, tonęłam w powieściach, nowelach i opowiadaniach (to zostało mi do dziś) i starałam się mieć jak najlepsze oceny.

sobota, 28 marca 2015

Odważny umysł: Chcę popełniać błędy

Witam, witam. Obecnie leżę z potwornym bólem głowy w łóżku, a z racji tego, że przyszedł czas na post ode mnie postanowiłam się tym zająć. Nigdy nie wiem co mam pisać w tych wstępach i to chyba widać, no ale STARAM SIĘ. Szczerze powiedziawszy tę część postu piszę na samym końcu, paradoks? Być może. Gdyby to było kulturalne i zależało tylko i wyłącznie ode mnie nie witałabym się haha. CHAMSKO. No cóż, nie lubię, ale staram się robić to jak najlepiej. Masło maślane i wreszcie czas na temat główny. Zaczynamy? 

Ile razy usłyszeliście: "Gdybym ja był(a) w twoim wieku i miała ten rozum to nie zrobił(a)bym tego, tego i tamtego". Tak, ja też tak mam, pomimo naklejki najrozsądniejszego dzieciaka w rodzinie. Nie miejcie mi tego za złe, ale dla mnie to głupota. To moje życie i nie przeżyję go tylko dzięki radom kogoś innego. Dlatego apeluję: pozwólcie mi popełniać błędy! Dajcie mi się przewrócić, abym później wstała silniejsza! Chcę uczyć się na własnych porażkach! 
Jeśli włożę rękę do ognia i mnie zaboli drugi raz będę go unikać, a cała otoczka "ochrony" jest śmieszna, bo zakazany owoc kusi najbardziej. Jeśli nigdy się na niczym nie przejedziemy będziemy osobami, które najmniejsze niepowodzenie uznają za powód do depresji czy ochoty skoczenia z mostu. Może zabrzmi to dziwnie, ale trudno: CHCĘ SPOTYKAĆ JAK NAJWIĘCEJ PRZESZKÓD, BY TE POMOGŁY MI STAĆ SIĘ OSOBĄ, KTÓREJ NIE SĄ ONE STRASZNE.